FIGURY IKONY

Do tej pory twórczość artystki znana nam była jako ta, która obnaża własną prawdę o relacji cielesności z emocjonalnością, która ma swoje odbicie w ciele kobiety. To z kolei na obrazach Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej zawsze podlega świadomej deformacji, przez co kobieta traci swoją osobowość zapisaną w twarzy i zaczyna funkcjonować jako niemy byt, który swoją tożsamość zyskuje w momencie kontaktu z widzem. Każde takie spotkanie sprawia, iż kobiecość rodzi się na nowo, wydobywa z pozbawionych cielesności płócien. I o ile na początku dostrzegamy w obrazach Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej jedynie zakodowane znaki, tak w procesie odbioru zaczynają one mówić o stawaniu się kobiety, wydobywaniu jej jednostkowości. Ta artystyczna droga kontynuowana będzie w trakcie zapowiadanej wystawy jedynie po części. Tym razem pomimo dotychczasowej konsekwencji prezentowanych prac, artystka zaskoczy nas również swoją bardziej realistyczną odsłoną. Figury-Ikony to opowieść o kobietach, które po raz pierwszy zaistnieją przed nami w całej swojej realności. To co do tej pory było ukryte, zostało odsłonięte, nieidentyfikowalne stało się rozpoznawalne, a dalekie bliskim. Wszystko za sprawą nich, czyli kobiet. To one po raz kolejny stały się bohaterkami płócien Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej. Z ta różnica, iż w tym wypadku jawią się przed nami ikony świata sztuki, mody, filmu, popkultury, jak Frida Kahlo, Iris Apfel, Księżna Alba, Marina Abramowicz, Lady Gaga czy Bjork. Kobiety o niezwykłej sile, które inspirują, łamią konwenanse, a przede wszystkim pokazują, co to znaczy być sobą, narodziły się ponownie za sprawą płócien artystki. To poprzez nie przemówią ich historie, swoista prawda o nich samych, ale czy ją dostrzeżemy, zależy już od nas samych…

Jak mówi artystka: Kobiety z „krwi i kości”, które zobaczymy na wystawie rodziły się na tych płótnach powoli, wyłaniały się z pod warstwy farby stopniowo, spod laserunków. Inspiracją stały się zdjęcia, które przetworzone zostały w długim procesie malarskim, gdzie widać zmaganie z warsztatem i materią.

Te słowa obnażają przed nami drugi, ale nie mniej ważny aspekt wystawy, a mianowicie ten formalny. To za sprawą kobiecych ikon, które stały się dla malarki inspiracją, będzie nam dane zrozumieć, jak w głowie artysty rodzi się abstrakcja. Pojawienie się dwóch wersji obrazu, tego samego przedstawienia dla odbiorcy z pewnością będzie drogą poprzez dwie postawy artystyczne, doświadczy on transgresji między figuracją, a jej przeciwieństwem. Bo Figury-Ikony, to osobista koncepcja przejścia od budowania obrazu w sposób realistyczny, przez stopniowe uproszczenie i  rezygnację ze szczegółu ku abstrakcji. Tym samym powstaje to, co w malarstwie Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej jest nam tak bliskie i znane – synteza i kolor, będące istotą obrazu.

Wystawa, którą zobaczymy w maju to również opowieść o samej abstrakcji, która dla odbiorcy zawsze stanowić będzie wyzwanie. Często większa wolność i brak ograniczeń, zamiast wyzwalać zamyka, dlatego tak ważny jest dialog miedzy artystą i odbiorcą, którzy znajdując punkt styku, jakim może być np. kolor w stanie są wejść w obraz i reinterpretować go na nowo. Zatem czym są Figury-Ikony? Myślę że nie skłamię pisząc, iż to intymna droga ku abstrakcji, za którą stoi ona - figura kobiety.

Tekst : Figury Ikony 2018, Galeria Sztuki Platon

 

Sensitive Figures

Jesteśmy świadkami procesu kreacji, poszukiwania tożsamości, „stawania się”. Wrażenie niepokoju w widzu potęguje się przez świadome wykorzystanie dwóch ulubionych strategii - syntezy i deformacji....

Monofigury. Haiku w malarstwie Magdaleny Kwapisz-Grabowskiej

„Malowanie to moja walka: jednolity kolor podobrazia … i przyczajony obraz. On już tam jest, ja muszę go tylko wydobyć. Dlatego niektóre obrazy powstają jakby muśnięte farbą, a inne miesiącami, czasami nawet latami, wyłaniają się z zaschniętych warstw, zawieszone w poszukiwaniu prawdy uniwersalnej o mnie, o życiu.” Punktem wyjścia jest szare tło płóciennego podobrazia, powierzchni, z której artystka wydobywa obraz. Podoba się jej kolor i forma płótna, pozostawia je w pewnej części niezamalowane. W trzech cyklach, które do tej pory stworzyła tematem są postaci, a właściwie figury postaci...

Młoda, mniej znana sztuka w Polsce

Kwapisz-Grabowska jest malarką, której twórczość można umieścić w grupie realizacji o charakterze neofiguratywnym, gdzie czołowe miejsce znajduje postać ludzka. Nie jest to jednak malarstwo w bezpośredni sposób odnoszące nas do rzeczywistości, a bardziej do jej autorskiej reprezentacji. Bowiem przedstawiane przez malarkę postaci poddawane są różnorodnym zabiegom stylistycznym, takim jak deformacja, syntetyzacja czy uniwersalizacja. Postać ludzka bardzo często zbliżona jest tu do kształtów abstrakcyjnych, co sprawia, że zarysowana sylweta staje się tylko rodzajem odniesienia, swoistym znakiem i odbiciem rzeczywistości jednocześnie, które poddane zostało artystycznej ingerencji malarki....

Sweter albo kora - pachnące migdałem

(...) to cykl kompozycji dedykowanych Kobiecie bądź Lalce, w których kluczowe wydają się być zarówno linia, jak i kierunek horyzontalny, symbolicznie związany z pierwiastkiem żeńskim. Wyczuwalne stają się tu zarazem fascynacje okresem archaicznej Grecji, gdy tworzono smukłe kamienne wizerunki Kor [i Kurosów], wśród nich geometryzującą ale i sensualną „Damę z Auxerre” (VIII w. p.n.e.). Tytuł cyklu „Gym” związany z gimnastyką ciała, a więc i lekko opresyjny aspekt wyobrażeń wydaje się przypominać XIX-wieczne rozebrane porcelanowe lalki, też obsceniczne, „niekompletne” rzeźby Hansa Bellmera z cyklu „Puppen”, może również osznurowane ciała kobiet na fotografiach Araki’ego. Intymna, jednocześnie lekka przestrzeń otaczająca sylwety i japońska aura obrazów ewokuje pamięć o zwięzłych jak haiku poematach malarskich Teresy Pągowskiej. Magdalena Kwapisz podkreśla wrażenia jakim uległa oglądając żeńskie Idole Cykladzkie, przypominając o pięknie proporcji uabstrakcyjnionych kamiennych figur. W jej sztuce urzeka horyzontalne przyleganie do Ziemi (np. „Jak w niebie”), kobiecość- oniryczność wyobrażeń (...)

tekst: Dr Dorota Grubba - Thiede do wystawy Inne / Others, PIONOVA, Gdańsk, 2013

Inne / Others

(...) Akt w jej interpretacji to harmonia form, barw, głębia spokoju. Kobiety są i jednocześnie nie są obecne na jej obrazach, nigdy nie konstytuują się charakterem twarzy,
a raczej żyją jako formy, niemal geometryczne. Trudno nie dopatrywać się wzorca jej twórczości w kontemplacyjnych kompozycjach ikon. Bezkresne przestrzenie tworzące tła nie zawierają się w niebie, ziemi, czy kosmosie, są raczej niepojętym odległym wymiarem. Te medytacyjne wyważenie i spokój noszą znamiona harmonii delikatnych dźwięków albo raczej całkowitej ciszy. Ponieważ tylko cisza może wypełnić bezkres przestrzeni jej obrazów...

tekst kuratorski do wystawy Inne / Others, PIONOVA, Gdańsk, 2013

Figura czyli kobieta

Julia Kristeva, jedna z najbardziej wpływowych myślicielek współczesnego feminizmu, zauważyła kiedyś, że "kobieta jako taka nie istnieje". Rzecz oczywiście nie w fizycznym braku osób płci pięknej, lecz w płynnym charakterze ich osobowości. Jako podmiot kobieta ciągle definiuje się na nowo. Uczone rozważania Kristvej przemknęły mi przez głowę, gdy spojrzałem na obrazy Magdaleny Kwapisz - Grabowskiej. Mam bowiem wrażenie, że w jakimś sensie mówią właśnie o stawaniu się kobiety. Na płótnach powtarza się motyw ciała: rozdrganego, zdeformowanego. Stonowana, pastelowa kolorystyka kontrastuje z położonymi gdzieniegdzie wyrazistymi barwami. Ciała są jakby w ruchu, choć wyrwane z kontekstu, brak im tła i określonej sytuacji, w której akurat się znajdują. Wzbudzają emocje, które trudno nazwać. Płótna w żadnym wypadku nie są ilustracją psychanalitycznych teorii, poruszają po prostu istotną dla każdego artysty kwestię tożsamości. Nad inspirowanymi Lancanem wywodami Kristevej mają jedną poważną przewagę, przyjemnie się na nie patrzy.

magazyn „Weranda” o wystawie Sensual Figures

więcej>>

więcej>>

więcej>>

więcej>>